sobota, 15 kwietnia 2017

Mollon Pro i Moyra w układzie scalonym

Cześć :) Dzisiaj zapraszam na recenzję pierwszego lakieru z trójeczki jaką dostałam w ramach współpracy z firmą Mollon Pro. Do tej pory miałam w swoich zbiorach jeden, jedyny Mollon który kupiłam podczas zeszłorocznych targów i byłam pozytywnie zaskoczona jakością. Wiec bardzo się ucieszyłam kiedy okazało się ze mogę lakiery Mollon Pro otrzymać do zrecenzowania.


Na pierwszy ogień poszedł śliczny szarak. Lakier ma numer 31 i jakże adekwatna do koloru nazwę ... Morning Fog :) No bo czyż nie jest on delikatny i ulotny niczym poranna mgła. Przepiękny, czysty odcień szarego bez ciepłych nut. Rozbielony, subtelny będzie ideałem pod wszelkiego rodzaju stemplowe zdobienia.


W sztucznym świetle wpada w kolor gołębi, mocno rozbielony. Pędzelek jest szerszy niż zazwyczaj i prosty na końcu. Fajnie manewruje się nim przy skórkach ale trzeba uważać z ilością nabieranego lakieru szczególnie w pierwszej warstwie. Zbyt duża może zalać skórki.


Lakier należy do nowej kolekcji jaka wypuściła firma Mollon Pro a mianowicie Pradise Garden z linii Extreme. Linia Extreme to super trwałe lakiery 3 Steps Vernis czyli innowacyjny trójfazowy system lakierowy. W jego skład wchodzi Smooth Base Coat Step 1 która wypełnia nierówności i ułatwia przyczepność lakieru kolorowego, Vernis Color Step 2 czyli lakier kolorowy, elastyczny, szybkoschnący mocno napigmentowany i Gloss Top Coat Step 3 czyli preparat przyspieszający wysuszanie lakieru i nadający mu extremalny połysk i trwałość.


Lakiery zawierają w składzie polimery dzięki czemu są utwardzane pod wpływem naturalnego światła. Daje to trwałość do 10 dni ... tak pisze producent a ja to oczywiście sprawdzę ;)


W skład serii Pradise Garden wchodzi sześć kolorów. Wszystkie są pastelowe, rozbielone i bardzo delikatne. Do uzyskania pełnego krycia potrzeba trzech cienkich warstw, choć w przypadku numeru 31 czyli szarości wystarczyły dwie grubsze. Lakier nie smuży, nie robią się prześwity, ładnie się poziomuje a wszelakie niedociągnięcia idealnie przykrywa dedykowany mu top.


Na zdjęciu powyżej macie lakier pokazany w świetne dziennym. Jest różnica w odcieniu w stosunku do światła sztucznego ... jest troszkę ciemniejszy.


Drugim produktem który chce Wam dzisiaj pokazać jest mój nowy płytkowy nabytek a mianowicie Moyra Labirynth 07. Płytka jest duza ma 20 wzorów o zróżnicowanej tematyce. U mnie na początek poszedł wzór " układów scalonych". Jako mama przyszłego informatyka, nie mogłam przejść obojętnie obok tego wzoru. Płytka jest idealnie wyżłobiona, wszystkie wzory odbijają się bez zarzutu.


Widzicie, wzory są o bardzo różnej tematyce. Płytkę kupiłam na ostatnich Targach LNE w Krakowie na stoisku NBS spotykając przy okazji właścicielkę firmy Panią Danutę Łazarczyk. Płytki Moyra jak i inne produkty tej firmy kupicie w sklepie NBS 


Zapraszam na resztę zdjęć a na końcu pokaże jak prezentuje się lakier w wersji solo. Do zobaczenia w kolejnym poście :)







                                       Dziękuję firmie Mollon Pro za możliwość testowania produktów.



                    I na koniec mała niespodzianka ze sklepu Mollon Pro ... kod rabatowy dla Was :)



18 komentarzy:

  1. Ekstra! A najbardziej podoba mi się kciuk. Ten wzorek prezentuje sie fenomenalnie :D A szaraczek fajny - lubie takie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten szary jest wyjątkowo fajny, zimny odcień bez zbędnych pod tonów :)

      Usuń
  2. Przyjemny szaraczek ;) Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  3. jaka fajna płytka w ogóle kolorystka mi sie podoba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płytka jest świetna, ja lubię takie zestawienia kolorystyczne :)

      Usuń
  4. Ciekawy kolorek, fajnie się prezentuje :)
    Bardzo ładne zdobienie <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny kolor. Ostatnio polubiłam szarości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie szary jest zaraz za czernią ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz bo dzięki temu trafię do Ciebie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...