czwartek, 11 lutego 2016

Sophin Sand Effect 299


Cześć :) Jako ekspertki branży lakierowej doskonale wiemy że każda szanująca się marka ma w swoich kolekcjach serię lakierów o wykończeniu piaskowym. W minionych latach był buum na lakiery piaskowe z Lovely. Firma wypuściła w sezonie zimowym kolekcje Snow Dust, potem była kolekcja Baltic Sand i w niej były piaski brokatowe właśnie w kolorach niebieskich oraz kolekcja Summer Sand z piaskami matowymi. Z rodzimych firm jeszcze Golden Rose ma kolekcję pięknych piasków. Oczywiście zagraniczni producenci tez dysponują kolekcjami Sand, ale nie miałam jeszcze okazji próbować, może kiedyś ... Firma Sophin nie pozostaje w tyle w tej kwestii. Kolekcja Sand Effects liczy 32 kolory z czego część jest o wykończeniu brokatowy a część matowym. Nie wszystkie lubimy nosić lakiery o takiej właśnie fakturze, bo albo zahaczają o ubranie albo sprawiają wrażenie "tynku" na paznokciach. Ale wystarczy dzień lub dwa i piasek minimalnie traci swoje właściwości czepne. Jakiś czas temu pokazywałam Wam piasek o numerze 300 TUTAJ. Przepiękny turkusowy z brokatowymi drobinkami a dzisiaj pokaże jego kolegę Sophin Sand Effects 299 równie piękny ale w kolorze niebieskim. Nie jest to typowy niebieski jaki znamy z lakierów kremowych, ale jest to odcień kojarzący mi się z letnim niebem lub z lodową taflą kiedy oglądamy go w świetle dziennym , natomiast w sztucznym przybiera barwę nieba przed burzą. Sophin 299 jest jak najpiękniejsza biżuteria i dlatego postanowiłam pokazać go w całej krasie bez zbędnych ozdobników. Aplikacja jest bezproblemowa, pędzelek jest szerszy niż w innych kolekcjach i jak dla mnie jest genialny, dlatego ze jak widzicie na zdjęciach, mam dosyć duża płytkę i machanie wąskim pędzelkiem jest czasami kłopotliwe . Lakier świetnie się rozprowadza po płytce, mam wrażenie ze sam maluje paznokcie. Nie smuży, nie stawia oporu, nie wylewa się na skórki i musimy się bardzo postarać aby je popaprać lakierem. Do pełnego krycia wystarczą dwie cienkie warstwy. Położyłam go na odzywce Oxygen Hardener oczywiście z firmy Sophin, która pozwala paznokciom oddychać. Do zmycia poprzedniego mani użyłam zmywacza Sophin który dostałam do testów od Rusłany ( kobieta anioł ale o tym większość osób współpracujących z Nią wie doskonale). Zmywacz jest bez acetonu więc nie wysuszy płytki ani skórek  a zmywa lakiery bez rozmazywania nawet te oporne typu piaski i brokaty. Rozpisałam się dzisiaj niemiłosiernie ale już zapraszam na zdjęcia ... Powiedzcie co sądzicie o takiej fakturze na paznokciach, lubicie piaski i lakiery Sophin ? Próbowałyście ? wiem że niektóre z Was są zachwycone tak jak ja ... Chciałam Wam pokazać kolejne lakiery jakie dostałam od Sophin ale komputer "zjadł" moje zdjęcia i muszę je zrobić na nowo, więc następny post będzie chwalipięcki :)

















                               Dziękuję firmom Sophin Polska i Cosmo Art za możliwość testowania produktów





18 komentarzy:

  1. Piaskowce lubię ale tylko takie z brokatem, chociaż często je wygładzam dając na nie Top. Prezentowany przez ciebie kolorek jest piękny. Osobiście jeszcze żadnej shopinki nie mam, najwidoczniej czas to zmienić ;-) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to musisz koniecznie spróbować Sophinów. Niebawem rusza sklep firmowy więc będzie okazja :)

      Usuń
    2. Super!! :-D dziękuję za informacje.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  3. Świetny teb lakier,mam podobny właśnie z lovely ale widze,ze ten jeszcze piękniej sie mieni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam i z lovely i z gr ale żaden mu nie dorównuje :)

      Usuń
  4. Jest niebieski. Dla mnie to wystarczy zeby sie zachwycić:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Polecam jest super, zreszta kolor nr 300 turkus też jest piekny :)

      Usuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz bo dzięki temu trafię do Ciebie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...